Menu

Wylęgarnia

Metamorfoza matki w człowieka. Wciąż w toku.

Mamusiu, jestem biedjonką! czyli o prawie Murphyego

fiona_apple

Wiedziałam, że tak będzie!

W tym sezonie Filippo jeszcze nie chorował. Ze dwa razy miał jakiś katar, ze dwa razy pokasływał, trafiła się jakaś gorączka - jednak odkąd został przedszkolakiem, nie był jeszcze na tyle przeziębiony, żeby z tego powodu zostać na dłużej w domu.

Kiedy zbliżał się mój powrót do pracy, zaczęłam trząść portkami. Na pewno po moich pierwszych trzech dniach w fabryce złapie jakiegoś grypowego syfa i pozamiatane! Zawoziłam więc narybek rano na uczelnię, po południu odbierałam - żeby nie przewiało, żeby nie zmoczyło, żeby nikt w autobusie nie zauroczył...

Szczęśliwie dwa tygodnie roboczego kieratu minęły, a w domu samo zdrowie i dobre humory. W sobotę przyjechała na noc kuzynka Filipa, Alicja, aby pomóc mojemu synowi zrobić z dziecięcego pokoju jesień średniowiecza. Dziś rano wstaliśmy...

...a Filippo cały w kropki!

Ospa wietrzna. Tak nam powiedziano. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że to samo usłyszeliśmy w czerwcu 2010. Jest to więc albo druga ospa w życiu Filipa, albo pierwsza prawdziwa.

Zresztą nieważne. Syf jest z nami tu i teraz - nie ma co dywagować, trzeba walczyć. I robić dobrą minę do złej gry.

Z dobrą miną najłatwiej. Zapewnia ją energiczny Trzylatek, który biega po domu cały w gencjanowe kropki, zatrzymuje się przed lustrem, spogląda w nie z zachwytem i krzyczy wniebowzięty:

- Mamusiu, jestem biedjonką!

Komentarze (15)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Paulik] *.range109-149.btcentralplus.com

    Fillippo mnie rozbraja ;) totalnie facet w moim typie ;) kazde potkniecie zyciowe z humorem i dobra mina przyjmuje ;) jak tu go nie kochac ;) xxxx caluski dla waszego muchomorka ;)

  • arvata

    życzę szybkiego powrotu do zdrowia

    heh a ja zawsze podawałam przykład Filipa znajomym jako cudowne działanie mleka matki ;)

  • kroli2

    Mały słodziak, dobrze, że znosi to z uśmiechem :)

  • Gość: [SoShy] *.dynamic.mm.pl

    hehe jaki słodki Fifi,dzielny brzdąc :) moja Nat zaraziła się ospoą od tatusia :D

  • Gość: [martucha] *.centertel.pl

    No to teraz jestem ciekawa co dalej, jednocześnie trzymając kciuki za Bo!
    Odkąd urodziłam T trawi mnie obsesja, że M przyniesie z przedszkola kropy. Nie pomyślałam przed drugą ciążą o szczepieniu na ospę, ale teraz - jeśli dotrwają do terminu - zaszczepię obydwóch!

  • chocolat77

    Buahaha... Filippo to mistrz świata w rozbrajaniu! Boski jest! Uśmiałam się nieziemsko z tej biedjonki:)
    Ale tak na serio, to szczerze współczuję. W końcu ospa to jednak choroba zakaźna (z naciskiem na JEDNAK). Masz ze 2 tygodnie z głowy, jeśli chcesz siedzieć w domu, a nie być w fabryce. No a poza tym jest jeszcze Bo. Choć z Małym nie jest chyba tak źle, bo może, ale wcale nie musi się zarazić - tym bardziej, że przecież cały czas karmisz. Mimo wszystko ciężko Ci być musi, bo trza to wszystko smarować i w ogóle... A przecież wydawało się, że powrót do pracy taki lajtowy początek miał... Więc życzę dużo dużo zdrówka for everybody!
    PS. A kuzynka Alicja przechodziła ospę?
    PS.2. A wiesz, że słyszałam o takim przypadku podwójnej ospy?!? Ciekawe toto...

  • agra1

    u nas był lampart :).
    A teraz Pyton ma 39 stopni i cholera wie, co mu jest, za to bardzo potrzebuje przytulenia przez mamę, a mamie na cycu stale wisi Czterotygodniowy Grzechotnik. I mama usiłuje sie rozdwoić, ale jej nie wychodzi...

  • Gość: [Martek] *.b-ras1.mgr.mullingar.eircom.net

    Biedjonce szybkiego powrotu do zdrowia życzę, jak miło, że humor nawet przy choróbsku nie puszcza :))

  • Gość: [katarina_sek] *.centertel.pl

    A my właśnie przechodzimy zapalenie oskrzeli. Starsza już wyleczona, młodsza w toku leczenia... A od wczoraj ja zmagam się z wirusem. Starsza od miesiąca nie była w przedszkolu. Mimo, że chętnie pozbyłabym się jej z domu (energiczna 3-latka i wszystko jasne:), to mimo wszystko boję się kolejnych przedszkolnych wirusów ze względu na półroczną Lili... Oby do wiosny...

  • ela-ruda

    Oo!
    Życzę łagodnego przebiegu. Mając w pamięci naszą ospę, to hasło przyprawia mnie o dreszcze. Trzymajcie się!

  • fiona_apple

    Dzięki za wsparcie. Poniedziałek był o wiele gorszy od niedzieli, bo zaczeło swędzieć :(, ale dziś chyba odbiliśmy się od dna. W ciągu dnia nie pojawiły się nowe krostki, Filippo wcale się nie chciał drapać, kiedy kładł się spać.
    Ja byłam teraz dwa dni w pracy, z Młodym siedziała Sis, która przyjechała na relaksujący urlop do Polszy (yeah, right!), jutro ja mam nadzień wolnego, a potem w domu zostaje Miśku. Czyli szyjemy jak się da.
    No i czekamy, aż Bo się zakropkuje. Nie mam ani krzty nadziei, że tego unikniemy.

  • Gość: [Anna] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    Trzymajcie się :)

  • thernity

    Zdrowia więc i pozdrowienia dla Biedronki! :)))

  • kolk_09

    Moja sąsiadka z dzieciństwa także przechodziła ospę dwa razy, raz dzięki mnie a drugi podczas I Komunii :) także głowa do góry, mogło być gorzej! pozdrowienia i życzenia zdrówka dla Biedjonki i potencjalnego kontynuatora ;)

  • kroli2

    I jak tam? Czy Filip już wyzdrowiał?

Dodaj komentarz

© Wylęgarnia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci