Menu

Wylęgarnia

Metamorfoza matki w człowieka. Wciąż w toku.

Akcja "Wspomóż kaowca"

fiona_apple

Zastanawiam się czasami, czy nie zrobiłam tego jedynie dla pełnych podziwu spojrzeń i reakcji znajomych na moją decyzję.

- Z Borysem u cyca chcesz imprezę urządzać? W domu? Szacun, stara, szacun ogromny.

Bowiem tak się składa, myly państwo, że za dziewięć dni są urodziny Starszego Brata, a na sobotę następującą po tej ważnej dacie zaplanowaliśmy kinderbal. Wczesnym popołudniem grupa trzylatków i nie tylko będzie urządzać rozpierduchę w naszym średniej wielkości mieszkaniu.

Myśleliśmy o wyprowadzeniu party poza granice domowej strefy względnego spokoju, ale po rozpatrzeniu wszystkich za i przeciw zdecydowaliśmy się jednak na klasyk. Mamma, podekscytowana, zaprojektowała zaproszenia i ma już wstępne zaplanowane menu pod hasłem „co tu zrobić, żeby się nie narobić, a żeby coś na stole stało coś w miarę zdrowego”.

Pozostaje obmyślić teraz jakieś rozrywki dla bandy małoletnich. Pierwszym pomysłem było malowanie palcami na wielkich taflach papieru, ale potem stwierdziłam, że może to jednak nie jest najlepszy pomysł, bo nie chcemy być zmuszeni zaraz po urodzinach do robienia remontu.

W zeszłym roku pomogliście mi bardzo podsuwając inspiracje do menu na przyjęcie pod znakiem najbliższej rodziny, więc teraz poproszę o wspomożenie pomysłami tak zwanych atrakcji zorganizowanych.  

Będzie u nas piątka około-trzylatków, dwójka dzieci starszych (lat sześć i siedem) oraz trzy maluchy. Co Wy na to? Jak zająć im czas, żeby ograniczyć możliwość zamienienia domu w gruzowisko?

A tak na marginesie, jeśli ktoś się chce podzielić doświadczeniem – robicie imprezy urodzinowe swoich dzieci w domu czy raczej w klubikach i innych tego typu miejscach?

Komentarze (21)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Ela] *.dip.t-dialin.net

    chyba padnę ;) odważna z Ciebie kobiecina - albo po prostu jeszcze oszołomiona porodem dziecięcia młodszego ;) a co do Filippa to od teraz już zawsze będę pamiętała kiedy to nastąpiło, gdyż dokładnie 21. wezmę w tym roku ślub ;) pozdrawiam, niestety nie pomogę z organizacją balu, gdyż doświadczenia na tym polu brak ;)

  • agra1

    hm, u nas najlpeiej sprawdzał sie jednak plac zabaw - jeśli tylko pogoda dopisywała. Poza tym dobrze robiły wspólne klocki (duuuużo lego),ale nie mam doświadczenia w grach i zabawach ludu polskiego dla większej ilości takich małolatów... Może dlatego, zę nie odważylam sie na zaproszenie takiego stada naraz, maksymalnie bywała dwójka, i to z rodzicami....

  • Gość: [Martucha] *.azylnet.com

    U nas w tamtym roku super sprawdziła się sala z kulkami, zabawkami i panią animatorką, jak na późnojesienne urodziny przystało. Dzieciaki (3-6 lat z przewagą 4-latków) szalały, a do zabaw zostali też wciągnięci rodzice, naprawdę widać było pełną radochę. Nie wiem, które pokolenie było bardziej zziajane. Starszy zażądał powtórki w tym roku, co nas ogromnie cieszy, bo nie wzięłabym takiej ekipy na klatę ;))
    Ale gdybym wzięła to na pewno zrobiłabym muffiny, gotowane kukurydze na patykach, koreczki z arbuza i innych owoców, może galaretki i rzecz jasna - tort. A jeśli podejmiesz się obiadu to naprawdę szacun! Po najmniejszej linii oporu zrobiłabym makaron z pysznym pomidorowym sosem lub pizze na telefon :)

  • fiona_apple

    Czyli jednak akcja-desperacja. :))) Nie zniechęca mnie to w ogóle, tym bardziej chcę udowodnić, że się da. :))) Dawajcie więcej pomysłów, dawajcie.

  • Gość: [Mama G.] *.dynamic.chello.pl

    Ciasto marchewkowe!?

  • wiklasia

    co do dekoracji i menu polecam kuźnię pomysłów wszelakich czyli:
    pinterest.com/Kidsdinge/kids-party/
    a co do zabaw moim zdaniem evergreenem na dziecięcych przyjęciach jest kilka/kilkanaście nadmuchanych balonów i kilka/kilkanaście kartonów, do których można wejść, z których można zbudować pociąg, statek, wieżę i co tam jeszcze podpowie dziecięca wyobraźnia
    a internet podpowiada jeszcze:
    www.kokokokids.ru/2012/07/big-summer-post-2012.html
    powodzenia

  • Gość: [tranikowa] *.81-166-168.customer.lyse.net

    quick-dish.tablespoon.com/2011/05/18/rainbow-gelatin-orange-wedges/

  • Gość: [magdapesz] *.dynamic.t-mont.net.pl

    ja z własnego doświadczenia po kilku kinderbalach w tym roku (Szymol kończy 3 lata za niecały miesiąc - więc szykuje się następny) dochodzę do wniosku, że wszelkie próby zainteresowania czymś 3 letnich ludzi są bez sensu. Poświęcają uwagi na tyle byś spokojnie dokończyła pierwsze zdanie wprowadzające do nowej zabawy, a potem z grzecznym uśmiechem obracają się na pięcie i gnają dalej w swoją stronę, do swoich zajęć. Widziałam różne próby: od entuzjastycznych pań animatorek, które po imprezie były na skraju załamania nerwowego, poprzez aktywne mamy, próbujące zainteresować przygotowanymi konkursami szalejące dzieci, aż po tatusiów, starających się swym autorytetem i SIŁĄ woli utrzymać dziecko przy sobie do końca zabawy. I dochodzę do wniosku, że lepiej zostawić ich samych, bo sami sobie świetnie radzą. A na konkursy przyjdzie czas za jakieś 3-4 lata.

  • lylowa

    jedyne urodziny jakie urzadzilismy u nas to byly imieniny maliny, ale w wielkim ogrodzie. jedyny zaplanowany punkt, ktory zostal zrealizowany, to przejazdzka z malinowym tatusiem na motorze po ogrodzie. motor mial skrzydla i rozowe wstazki, bo byl pojazdem dla elfow. 5 elfow bylo wniebowzietych, 6 elf poryczal sie, bo motor byl zbyt glosny. dla uspokojenia nastrojow odtanczylismy taniec elfow, ale nie do konca, bo elfy uciekly do maciupkiego, rozowego namiotu, ktory mozna bylo od srodka zamknac na suwaczek. namiot przeznaczony na trzy male dziewczynki pomiescil 6 elfow w wieku od 3-5 lat. dzieci przez pol godziny do konca imprezy turlaly sie po trawie piszczac z uciechy a ja potem umieralam ze wstydu oddajac elegancko wystrojone panienki zdziwionym rodzicom: spocone elfy mialy polamane skrzydelka, wygniecione sukienki i potragane wlosy. ale zadowolone byly jak jeden maz!

  • Gość: [eatouterka] *.warszawa.vectranet.pl

    Z moich doswiadczen, to najblizej prawdy jest magdapesz :) "szkoda nerw". Pudla z zabawkami wystarcza. Jedyne co widzialam, ze przytrzymywalo uwage grupy na dluzej - puszczanie baniek. Jeszcze ewentualnie tanczenie jakichs wierszykow, ktore dzieci wszystkie juz znaja (kolko graniaste, stary niedzwiedz)

  • zatroskanakobieta

    nic nie pomogę - zrobiłam imprezę na 4 fajery tylko raz i więcej nie mam ochoty.
    Ale gdybyś szukała jakiś ozdób urodzinowych tortowych i takich tam to polecam tortownia.pl (to gdybyś miała ochotę podjąć krucjatę rzeźbienia tortu sama)
    trzymam kciuki za udaną imprezę!

  • arvata

    u nas na imprezach młodego byli dotąd sami dorośli [nie licząc dwójki kuzynostwa], w przyszłym roku pewnie to się jakoś zmieni, ale wtedy chyba zrobimy imprę w klubie, bo ja nie jestem przygotowana mentalnie na nalot małolatów ;)

  • Gość: [maggi] *.dar.put.poznan.pl

    U nas było tak - szukanie skarbów. Zrobiłam z kolorowych arkuszy kartonowych małe pojemniczki na cukierki gumy itp, każde dzicko losowało kolor pudełeczka i za pomoca rodziców "ciepło,zimno" szukało swojego skarbu. Odpowiednia oprawa, pogadanka itp i był ubaw po pachy

  • red_thin_line

    - o szukanie skarbu znam,
    - może klocków to dobry pomysł
    - płachty papieru są świetne tylko kup kredki i mazaki zamiast farb
    - 6-7-latki mogą dobrze pracować jako listonosz, zabawa jest prosta - każde dziecko/rodzic wybiera jakiś przedmiot a listonosz potem to dostarcza, każdy może dac listonoszowi jakiś przedmiot za dostarczenie, a jak macie specjalną czapkę lub torbę to w ogóle szał, myśmy przy tym puszczali ludzie zejdzie z droooogi ... był ubaw :)

  • atsanik

    my na razie organizujemy w domu z minimalna iloscia osob, w przedszkolu tez ma impreze z tortem itd. chetnie poczytam co tu inni pisza, szczegolnie w kwestii jadospisu, bo mi jakos wena kulinarna uciekla, a impeza u nas w domu juz w niedziele :-/ podziwiam, ze chce Ci sie organizowac z Bo na reku, dzielna babka jestes!

  • Gość: [ela-ruda] *.173.10.178.tesatnet.pl

    Z doświadczenia imprezy masowej - broń boże nie u mnie, ale w żłobku wiem, że hurtowa ilość muffin rodzajów przeróżnych jest wystarczająca aby zadowolić podniebienia 3-latków i młodszych, starszych pewnie też potworów. Ponadto owoce na jeden kęs czyli np. winogrona, poćwiartowane jabłka itp.
    Jeśli chodzi o zabawę - popieram wersję artystyczną, ale zdecydowanie wyłaczyłabym z niej farby... chyba, że zamierzasz zalaminować całe mieszkanie. Kredki są najlepszym pomysłem, a najlepiej woda
    Świetną sprawą są bańki, ale to raczej w plenerze, w domu też jeżeli zrobisz jak wyżej czyli laminowanie wszystkiego :)
    Klocki, kartony, namioty i powinno być ok.
    Nie sil się na jakieś wyszukane zorganzowane zajęcia, bo zgadzam się z magdąpesz - to nie ma sensu :)
    Szacun kobieto! Z niecierpliwością będę czekać sprawozdania z frontu :)
    Ja trzecie urodziny przerobię w lutym...

  • ela-ruda

    Tak długo pisałam, że mnie wylogowało :)

  • Gość *.multi-play.net.pl

    Za pierwej byłam ci ja au-pair w Anglii, i w czasie kinderbali dla około trzy/czterolatków największym wzięciem cieszyło się, co następuje:

    - bierzesz garść (tyle ile jest dzieci) małych giftów; cukierków, lizaków, jajek niespodzianek i te pe, byle były różne, zawijasz w wielką gazetową kulę. Tzn: bierzesz np. jajo i zawijasz, dokładasz lizaka i zawijasz dalej, i te de, aż się zrobi wyżej wymieniona kula. Dziatwa siada w kole, muzyka gra, dzieci podają sobie kulę z rąk do rąk. Muzyka grać przestaje - dziecko, które aktualnie trzyma kulę rozpakowuje pierwszą warstwę. I tak aż do końca. DJem musi być dorosły, który pilnuje, żeby każde dziecko rozpakowało jedną warstwę kuli, coby z zabawy każdy wyszedł z jakimś giftem :)

    - Simon says cośtam, no i wszyscy skaczą, gdaczą, turlają się czy co "Simonowi" przyjdzie do głowy. Sześciolatek nadaje się do tej roli jak najbardziej, a młodsza młodzież może się wyszaleć i zgłodnieć.

    - Standardowo - muzyka gra, tańczymy, myzuka staje - zamieramy w bezruchu, kto się ruszy odpada.

    - "Znajdź coś (żółtego, dużego, kwadratowego)": młode biegają i rzucają sie na znaleziony obiekt.

    Do szamania: szał zwykle robiły rzeczy banalne typu kanapki. zwykłe. tylko z pokorojone w trójkąty, jak to w Anglii. Muffinki, małe kolorowe galaretki, a na kolację domowa pizza.

    Z takimi młodymi trzeba prosto :)

    Pozdrawiam podczytując po cichu,
    Manatka

  • Gość: [Ania] 93.125.187.*

    u nas na urodzinach 4-latka dzieci rzucliy sie na muffinki - nawet okruszki nie zostaly. Ewentualna rozrywke olały i same sie bawily zabawkami synka. Dopiero puszczanie baniek mydlanych (w celu spacyfikowania grupy - "bo on mi autko zabraaaaaaaaaal!!!") zebralo ich wszystkich w jednym miejscu - skakali, łapali, połykali je :)))
    W planie mialam jeszcze nastepujace zabawy:
    1. zgadywanie jakiego przedmiotu dotykaja / jakiego owocu probuja
    2. czary mary: kaldziesz na stole np. 5 przedmiotow, dzieci sie im przygladaja przez chwilke, przykrywasz je duza chusta (sciereczka), robisz czary mary hokus pokus i razem ze scierka podnosisz pod nia jeden z przedmiotow. Dzieci musza zgadnac co zniknelo. Widzialam jak sie tak w przedszkolu bawili i bardzo to dzieci lubia

  • fiona_apple

    Zdecydowanie się zgadzam, że wszystkie wyszukane akcje odpadają - im prościej, tym lepiej. Chciałam generalnie pójść w tworzenie. Konkursów na pewno nie będzie, bo ja uważam, że sztuczne prowadzanie rywalizacji u przedszkolaków to nietrafiony pomysł. Jak będą jej potrzebować, same sobie wymyślą zawody. Nie warto na siłę ryzykować łez u przegranych. Nie łudzę się też, że wszyscy goście się włączą w zabawę i nie zamierzam nikogo do niej zmuszać, ale chciałabym mieć coś do zaproponowania. Dzięki za wszystki propozycje, wiele pomysłów mi samej przyszło do głowy. Na pewno dam Wam znać, jak wszystko poszło. Mam nadzieję, że będę miała same dobre wiadomości i ten kinderbal nie będzie pierwszym i ostatnim organizowanym u nas. :D

  • latajacamysz

    Jako jedzenie polecam mini hot dogi (frankfurterki w zawinięte w ciasto francuskie i upieczone) roboty na 10 min.
    Masa żelków i wata cukrowa - mogą szaleć po cukrze.
    Owoce zawsze znajdywałam rozdeptane gdzieś w kącie, a wykałaczki z koreczków były wsadzane innym w oko...
    Czas na zdrowe jedzenie jest kiedy indziej, na zabawie urodzinowej można poszaleć, to jet w końcu raz do roku.
    Polecam balony, serpentyny, kolorowe szarfy i piłeczki.
    A po zabawie panią do sprzątania na 5 godzin :-D

Dodaj komentarz

© Wylęgarnia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci