Menu

Wylęgarnia

Metamorfoza matki w człowieka. Wciąż w toku.

Pokój Filipa

fiona_apple

Pamiętacie tę blogowa notkę? Tak właśnie wyglądał pokój Filipa po naszej przeprowadzce z Niderlandów. Był głównym magazynem dóbr wszelakich. Jednak choć dzieci pudła lubią, docelowa wizja sypialni potomka była zgoła inna.

Szybki lot w czasie przez ostatnie dwa lata, lądujemy w sierpniu 2012 i włala!

Pokj_Filipa_01

 

 Pokj_Filipa_02

Pokj_Filipa_03

Odmiennie niż w przypadku reszty pomieszczeń w naszym mieszkaniu, pomysł na pokój Filipa długo ewoluował. Jeszcze we Flatlandzie przeglądaliśmy setki stron internetowych i blogów poświęconych dziecięcym wnętrzom. Szybko doszliśmy do wniosku, że meble muszą być jasne i proste, ponieważ stanowią świetne tło dla dodatków w trylionie stylów i dziecko z nich nie „wyrasta”. W zamierzeniu wnętrze miało być głównie białe, z kilkoma barwnymi plamami. Jak widać, kolory nam się rozmnożyły. I dobrze, bo powstało wnętrze niezwykle radosne.

Drobiazgi i detale wystroju wnętrza zbieraliśmy przez długie miesiące. Z każdą rzeczą wiąże się historia – pamiętam dokładnie gdzie i w jakich okolicznościach kupiliśmy każdy przedmiot. Wystarczy, że niczego się nie spodziewający gość zapyta o jeden szczegół, a dostanie piętnaście opowieści. Na wstępie. Zanim Miśku nie przyjdzie i mnie nie powstrzyma.

Ustawione poziomo regały to świetny pomysł w przypadku małych dzieci, bo umożliwiają łatwe sięganie po wszystko, co na nich leży. Nasze pochodzą z IKEA (ofkors!). Niestety, Szwedzi już ich nie produkują, ale tak samo można ustawić najprostsze regały z serii EXPEDIT.

Pokj_Filipa_04

Zabawki Filipa mieszczą się na tych dwóch regałach. Kiedy dostaje nowe, chowamy lub wyrzucamy coś wcześniejszego (nietrafione prezenty, znacie to? znamy!). Dzięki temu pokój nie zmienia się w chaotyczne składowisko przytłaczające ilością przedmiotów.

Nad łóżkiem Młodego wiszą obrazki ze skuterami, kolejny skuter jedzie nad regałem. To motyw, który powtarza się w całym mieszkaniu. Tylko w naszej sypialni się nie pojawia – my mamy klasycznego Fiata 500.

Pokj_Filipa_05

Litera F nad łóżkiem Filipa została zrobiona ze styroduru. Do tej pory jesteśmy wdzięczni za pomysł i pomoc w wykonaniu wujkowi Rafciowi. Tak, to ten sam osobnik, który uratował nas w krytycznym momencie. Przecież pisałam, że ma wiele talentów.

Pokj_Filipa_062

Czasopismo wnętrzarskie napisałoby, że motyw pasków z fotela jest powielony na ścianie. Albo odwrotnie. Pomysł i wykonanie by Mamma & Miśku.

Pokj_Filipa_07

Nad stolikiem (z IKEA, ofkors) wisi kuchenna szyna z pojemnikami (z IKEA, ofkors). Świetny pomysł na trzymanie kredek i innych drobiazgów potrzebnych przy artystycznych wariacjach. Album foto widzieliście już wcześniej - musi być zawsze pod ręką.

Pokj_Filipa_08

Naklejkę ze sklepu U-ZEN wypatrzyłam szukając czegoś na ścianę do naszej sypialni. Od razu wiedziałam, że będzie pasować idealnie do pokoju charakternego malucha.

Pokj_Filipa_09

Wiele osób pyta o komodę. No a skąd ma być – z IKEA, ofkors! To najprostszy model MALM z pomalowanymi przez nas frontami i zamontowanymi uchwytami.

Pokj_Filipa_10

Uchwyty to w ogóle świetny patent na ożywienie prostych, nieciekawych mebli. Zara Home zawsze ma coś interesującego do zaoferowania w tym temacie i stamtąd właśnie pochodzą uchwyty do mebli w pokoju Filipa. Co ciekawe, górne (z szafy zabudowanej) zostały kupione zanim jeszcze zaczęliśmy się starać o nasze pierwsze dziecko – jesienią 2008 roku w Strasbourgu. Wiedziałam, że GDZIEŚ w mieszkaniu będą mi pasować.

Pokj_Filipa_111

Tak, lubię typografię. W najróżniejszej formie.

Pokj_Filipa_12

Lampa… To jest dopiero historia! To był ostatni element, jaki znalazł się w pokoju. Zakochaliśmy się w tej lampie włoskiej firmy Vesoi (dokładnie model z trzeciego zdjęcia). Cóż z tego, że piękny, skoro warszawski sklep, w którym tę lampę zobaczyliśmy, zaśpiewał nam sporą czterocyfrową sumę – dużo za dużo. Myśleliśmy, że może uda nam się ją kupić w czasie zeszłorocznych włoskich wakacji (tak, nie lubimy łatwych rozwiązań, ale u źródła powinno być trochę taniej), jednak w trzech wielkich salonach oświetleniowych nad jeziorem Garda w ogóle nie znali marki Vesoi. W jednym powiedziano nam, że musi być niszowa, bo nigdy o niej nie słyszeli, a znają WSZYSTKIE warte zachodu włoskie marki oświetleniowe. Wróciliśmy więc z pustymi rękoma. Miśku stwierdził, że przepłacać nie będzie, mocno zagłębił się w internet i znalazł oprawki na kolorowych kablach. Połączył trzy, kupiliśmy duże żarówki i już.

Pokj_Filipa_13

Pokj_Filipa_14

Meble meblami, lampy lampami, a w pokoju Młodego rządzi coś innego. Jak żartobliwie stwierdziła ostatnio moja koleżanka, Filippo ma tyle książek, że niedługo nie będą mu się mieścić zabawki. I o to chodziło!

Pokj_Filipa_152

Pokj_Filipa_16

Komentarze (45)

Dodaj komentarz
  • hanyszka

    Rewelacja. Masz talent, dziewczyno.

  • andrzejewianka

    bosko!

  • Gość: [magdapesz] 130.255.153.*

    pokój super!!! czy za jakiś czas wprowadzi się tam Bo?? i jeszcze jedno pytanie z kategorii namolnych: czym pomalowaliście szafkę (emalia do drewna i metalu, ftalowe)???

  • wodorka

    Fiona, jakie to szczęście, że Filippo jest trochę starszy od mojej Badziągwy, dzięki temu mam ciągłą inspirację książkową :)

  • abigail83

    Ach, te pokoje dziecięce blogosfery ;) wszędzie expedity na boku, połki na talerze z ikei jako półki na książki (nic to, że srednio funkcjonalne), albo lepiej skrzynki po owocach, wszędzie pantony lub częściej "pantony", piesek magisa łamane na slonik eamesow (stojące w kącie, bo dalibóg nic więcej się z nimi nie da zrobić); książki poukładane zgodnie z wielkością okładek (albo lepiej - kolorystyką okładek!) - czy to tylko do zdjęcia czy dziecko ma tego nie ruszać. Żadnych plastikowych zabawek (chyba że z pchlego targu lub rodem z muzeum zabawek), fiszerprajs upchnięty ewentualnie wstydliwie pod łóżkiem, żadnych kompromitująco mainstreamowych fizys zygzaka mcqueena czy hello kitty. Odczuwam tylko dotkliwy brak poukładanych równiutko kredek, na stoliku lub w uchwycikach na ścianie, nawiązujących kolorystycznie do pasków.

  • zielonazielona

    bomba!
    to się nadaje do prasy:)

  • kobietawkryzysie

    Pokój jest przepiękny!

    I niesamowicie pobudzający, co może w przypadku temeramentu Waszego dziecka nie jest do końca zaletą?:)

  • maya.d

    Fiona, zdjęcia jak z magazynu wnętrzarskiego! Bardzo mi się podoba!

  • Gość: [Agnieszka] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Gratuluję! Przecudnie urządzony pokój! Masz talent! :-)

  • aniabuzuk

    Zazdroszcze zdolnosci designerskich. Super pokoj.

  • Gość: [tranikowa] *.81-166-168.customer.lyse.net

    fajny pokoj. i taki porzadek!
    mozecie jeszcze poukladac ksiazki kolorami grzbietow. az mnie zmobilizowalas do powieszenia wiecej rzeczy na scianach w pokojach chlopakow

  • Gość: [SoShy] *.bb.online.no

    wow wow wow !!!! cudny,aż mam ochotę się w nim pobawić :D

  • mikanm

    Absolutnie cudowny! Naprawdę, lepszy niż z niejednego wnętrzarskiego pisma, gratuluję pomysłowości, kreatywnosci i gustu :)

    Ja do urządzania mam antytalent, niestety. Ale patent z kablami na żarówkach sam nam wyszedł, przypadkiem. Po prostu od 10 lat nie mozemy się złożyć, żeby kupić żyrandole :D No i wiszą sobie tak te żaróweczki. Chyba wam podkradnę pomysł na kolorowe kable i duże żarówy, zgoda? :)

  • liwne

    pokój świetny! taki sam chcę dla mojego potomka :) to na co zwróciłam uwagę szczególną to zabawki. Szczególnie brak tzw. przepraszam za wyrażenie - dupostojków, czyli niewiemcoto,alepostawiętowpokojudzieciecym :) Zabawki ma Filip fajneeee - też widzę logikę i rozum rodziców. U nas tak fajnie nie jest, bo rodzina w najlepsze kupuje plastikowe fiszerszity, sądząc, że skoro markowe to dobre. Ech. Część chowamy, część idzie w obieg jako prezent.
    A o książkach Filipa to mogłabyś coś napisać? proszę :)

  • Gość: [kolk] *.amplus.net.pl

    Pokój genialny! Masz talent kobieto:) Z tymi małymi bibelotami typu gałki do mebli mam tak samo, kiedyś kupiłam takie mini filiżaneczki. Tak na zaś. Obecnie służą już trzeciemu meblowi z kolei:)
    Mam pytanie co do zielonej lampki, też "samoróbka" jak żarówki na suficie czy nie? Bo pasuje idealnie:)
    I te mega pasy na ścianach, farba czy tapeta?

  • fiona_apple

    Dziękuję za komplementa. Fajnie, że się Wam podoba. Bo nam bardzo. :) Owszem, Bo przeniesie się do tego pokoju, najpewniej wiosną przyszłego roku. Wtedy czeka nas mała wnętrzarska rewolucja. Dlatego właśnie powstał ten wpis - bo czas biegnie i wszystko się zmienia. Za rok pewnie będę pisać ciąg dalszy o zmianach wystroju.

    I jeszcze jedna ważna rzecz - nic tu nie zrobiłam ani nie zaplanowałam sama. Mam ogromne szczęście pozostawać w świętym związku małżeńskim z facetem, który ma świetny gust, zna się na wystroju wnętrz i lubi zakupy. Wszelakie komplementa dzielę więc na dwa i połowę przekazuję jemu.

  • fiona_apple

    @ magdapesz - Pytasz o komodę? Użyliśmy zwykłej farby do drewna, trzeba było tylko zetrzeć z frontów warstwę lakieru. Widać smugi po pędzlu, ale trzeba się mocno przyjrzeć.
    @ abigail83 - Moje dziecko musi być jakieś dziwne, skoro uwielbia swojego białego pieska, ujeżdża go jako konia regularnie. No ale tak, tylko się badziewie do kąta nadaje. My rodzice też jesteśmy dziwni, kupujemy dużo drewnianych zabawek, bo są po prostu trwalsze, a wszelakich zygzaków udało nam się uniknąć, bo nie lubimy. Co nie oznacza, że każdy plastik jest zły. Wystarczy się przyjrzeć zdjęciom. No ale tak, na pewno jakiś domorosły blogowy detektyw znalazłby za łóżkiem jakieś skarby, które skrętnie fotograf ukrył (jakby nie mógł do szafy włożyć, po cholerę używać do tego łóżka?). Książki mają wytarte grzbiety, jakby jakieś dziecięce rączki je często przeglądały. No ale tak, nie wolno ich dotykać na pewno. Więcej powiem - cały ten pokój jest zamknięty na kłódkę i zabezpieczony elektrycznym pastuchem. Filippo ma do niego dostęp tylko i wyłącznie, jak zje cały obiad (za babcię i za dziadka, i za drugą babcię, i za drugiego dziadka), ale wchodzi tylko na łańcuchu. Chociaż łańcuch luźny jest, nie ma tragedii.
    @ kobietawkryzysie - Hahaha, myślisz, że to może mieć jakiś związek?
    @ tranikowa - Porządeczek głównie do zdjęć - wszak to notka na temat wystroju wnętrza, a nie burdelu, jaki moje dziecko potrafi zrobić u siebie. Jednak nie mogę zaprzeczyć, że lubię, jak wszystko ma swoje miejsce. Uporządkowane miejsce do życia pomaga mi zachować względny spokój wewnętrzny. Chociaż trzeba przyznać, że mój Małżonek Pedancik ma zgoła odmienne zdanie o tym, czy takowe uporządkowanie na co dzień udaje mi się osiągnąć. ;)
    @ mikanm - U nas jest zupełnie inaczej. Tam, gdzie nie było docelowo kupionych lamp, wisiały najprostsze klosze z IKEA. Zwykłe oprawki zwisające z sufitu na dłuższą metę doprowadziłyby mnie do szaleństwa.
    @ liwne - Z zabawek Filippo ma głównie książki, puzzle i różne gry. Oraz moc pojazdów. Czyli chyba normalka dla trzylatka. Fiszer nie jest najgorszym szitem, niektóre ich zabawki są bardzo udane. Natomiast my mamy problem z prezentami w postaci chińskiego badziewia, z którego urywają się małe elementy (talent do znajdowania takich okazów ma jedna z babć, niestety). A co do książek Filipa, dużo już tu o nich było. Się wzięłam zawzięłam i otagowałam wszystkie wpisy w tym temacie. Znajdziesz je tutaj. Nowa notka książkowa miała się pojawić na dniach, ale Sis mi dała znać, że coś nowego ma dla Młodego, więc czekam jeszcze na jej przyjazd do Polszy.
    @ kolk - Zieloną lampkę kupiliśmy z Zara Home. Na wyprzedaży, ofkors. Jesteśmy mistrzami przecen. :)

  • fiona_apple

    @ kolk - Jeszcze o pasach na ścianie zapomniałam napisać. Są malowane - każda kolorowa część dwa razy. Potrzebna jest bardzo dobrej jakości taśma malarska do oklejania (czyli najdroższą albo jedna z najdroższych, żeby linie proste były naprawdę proste, bez zacieków). Ważne jest też, żeby rozplanować kolejność malowania pasów - od najjaśniejszych do najciemniejszych. Wtedy przy jakichś małych niedoróbkach ciemniejsza farba zamalowuje problem.

  • Gość *.internetia.net.pl

    cud, miód i malina!!!

  • Gość: [Mama Roberta] *.adsl.inetia.pl

    Myślę, że nie przypadkowo ten wpis powstał w momencie gdy Młody wybył, wszak łatwiej o ład gdy zagrożenie Tornadem jest odsunięte. Mnie osobiście podobają się szafy zabudowane, myślałam o podobnym czymś do pokoju mojego potomka i utwierdziłam się właśnie, że to świetny pomysł!

  • kobietawkryzysie

    Oczywiście - kolory pobudzają lub uspokajają, jak najbardziej.

  • Gość: [Mama G.] *.dynamic.chello.pl

    @ abigail - na dodatek do TEGO pokoju rodzice Filippa pozwalają wchodzić jedynie w białych skarpetkach! Choć nie... czasami robią wyjątek: specjalnie zaopatrzyli się w jednorazowe niebieskie paputki szpitalne, równiutko ułożone w skrzynce po owocach. Wyobrażasz sobie???

    @ fiona - nie cierpię TEGO pokoju! grrr... gryzę pazury z zazdrości! ;)

  • Gość: [Anka] *.globalconnect.pl

    Mimo wcześniejszych deklaracji,przyznaję się,nie jestem stałym zaglądaczem,ale takim od czasu do czasu,owszem:)I dzisiaj tak nie do końca w temacie,a może i w temacie?Pojawił się powyżej komentarz odmienny nieco od pozostałych i już daje się wyczuć napięcie autorki w odpowiedzi,wsparcie ze strony wiernych pochlebców i ciekawość się we mnie pojawiła(i tak tylko pytam,nie oceniam ,nie komentuję,nie szukam drugiego dna),czy tylko jednostronne opinie są pożądane?Czasem jakieś inne blogi podglądam i niewątpliwie zależność taką odnotowuję.
    Chętnie opinię ekspertów w temacie wywołanym poznam,bo ignorantka ze mnie zupełna w światku blogowym.
    Pozdrawiam Anka

  • liwne

    do końca nie wiem o co chodzi, bo jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o to pewnie, że się coś komuś nie podoba i już. Nie sądzę, aby Fiona oczekiwała jednostronnych achów i echów. Choć Fioną nie jestem i nie mogę się wypowiadać :) Pewnie i każdy ma prawo do a. zachwytów b. uwag i już. Tylko bądźmy sprawiedliwi, Abigail była złośliwa - wg mnie. Odpowiedź Fiony jest po prostu rozsądna w tej sytuacji. Już wiemy, że ma takiego a nie innego męża ( nota bene - zazdroszczę), ma możliwości żeby taki a nie inny pokój urządzić, Fillipo ma wychodne, więc pokój jest w fajnym porządku i wsjo ok. De gustibus non disputandum est - to złota zasada wg mnie.

  • liwne

    dziękuję za zebrane wpisy książeczkowe :)

  • thernity

    Cudny pokój! Ja też uwielbiam Ikee za ich prostotę, która można wykorzystać w różny sposób. Też mamy w domu większość mebli i drobiazgów z Ikei.
    Uwielbiam ten "żyrandol"!!!!

  • Gość: [kolk] *.amplus.net.pl

    Pytałam o te pasy bo sama jakieś 2 lata temu zafundowałam sobie taką pasiastą ściankę- wnękę, tylko z tapety. Całkiem fajna, miękka nie to żeby jakieś prymitywne papierzysko. I było ok to tego lata. Jakieś 2-3 miesiące temu zaczęła...nieładnie pachnieć. To chyba ten klej;/ Więc jak nie przestanie smrodzić w najbliższym czasie wykorzystam Twój pomysł na bardziej ekologiczne pasy:P Dzięki:)

  • karolinagurazda

    Chcę tam zamieszkać ;)

  • konishiko

    Tez lubie Ikee i intensywne kolory w pokoju dzieciecym. Nasz pokoj ciagle sluzy glownie za miejsce do przewijania i zbiorowisko najrozniejszego badziewia ale powoli robie plany co gdzie zawisnie i stanie jak juz sie mlody do niego wyprowadzi. Postawilismy na zielen i pomarancz (takie sa kolory drzwi wielkiej suwanej szafy w ktorej chowamy wszystko), okazuje sie ze mebelkow dzieciecych w tych kolorach nawet jest sporo, niestety IKEA nie robi plastikowych pojemnikow Trofast w pomaranczu... Swoja droga gratuluje konsekwencji kolorystycznej, nam poza pokojem dzieciecym nie udalo sie wprowadzic w tym wzgeldzie zadnego tematu. Chcialam fioletowa sypialnie ale sie druga polowa nie zgodzila :P

  • nyami.nyami

    Fiona, a jakiej firmy farbami namalowane są pasy? Bo szukam intensywnych kolorów dobrej jakości i jakoś nic mnie nie przekonuje...

  • Gość: [eatouterka] *.warszawa.vectranet.pl

    Ad. Anka - zastanawiajac sie, dlaczego mnie wpis Abigail zdenerwowal, doszlam do wniosku iz nie chodzi o to, iz atakuje sie czlowieka/blogera i fanklub go broni, tylko zze atakuje sie czlowieka nie znajac go zupelnie, i trafia swoim jadem w pudlo. Bo sledzac wpisy Fiony wie sie, ze ma swira na pukncie ksiazek jz czego i ja korzystam). Ze Filippo wyjechal, wiec z tesknoty pokoj moze zalsnil wyjatkowo... I ze gdyby chciec atakowac Fione, to nalezaloby nie tyle podejrzewac, ze pochowala Zygzaki do zdjecia, tylko atakowac, czemu dziecku sie w popkulture nie pozwala zanurzyc...

  • abigail83

    Nie wiem niestety, kto komu sie nie pozwala zanurzyc w popkulture, kto wyjechal i czemu, az tak nie sledze:D nic nie poradze, ze smieszy mnie ustawianie ksiazek do zdjecia, i obowiazkowe elementy w kazdym niemal dzieciecym pokoju, typu "pantony". Dzieci blogosfery przewaznie nie nurzaja sie w popkulturze, nie posiadaja zabawek typu plastikowy garaz dla samochodow czy lale baby born. Ale juz nie psuje atmosfery:) pokoj ladny, bez ironii

  • atsanik

    fajny pokoj! Twoje zdjecia przypomnialy mi, jak piekna jest biel w polaczeniu z jasnym drewnem. tutaj niestety kroluja kolory ziemi jesli chodzi o sciany i w ogole raczej takie ciemnosci, jesli chodzi o kolor mebli :-( no a do najblizszej Ikei mam 7 godzin jazdy samochodem, t-r-a-g-e-d-i-a!!!

  • fiona_apple

    Och, och - zrobi sobie człek weekendową przerwę od blogusia, a tu się komenatrze sypią. Może zacznę więc od Anki.
    Myślę, że aby wyczuć co, jak i dlaczego, trzeba trochę poprzebywać na konkretnym blogu - na każdym inne będą granice wypowiedzi. Natomiast nie ma się co dziwić, że komentujący zazwyczaj zgadzają się z autorem bloga. Jeśli wracają regularnie, robią to z jakiegoś powodu - najczęściej lgniemy do wirtualnych społeczności, które nam pasują (no chyba że ktoś jest masochistą). Naturalnie tworzą się więc wokół blogów grupy ludzie podobnie myślących. Dlatego termin "pochlebcy", ktorego użyłaś, nie podoba mi się, bo sugeruje pewną interesowność. A ja wierzę, że wszystkie pozytywy, które czytelnicy zostawiają w Wylęgarni, wypływają z autentycznej potrzeby serca i zgodności gustów oraz opinii. Negatywne opinie pojawiają się, a jakże, wystarczy zagłębić się w historię bloga - tylko że czasami ich nie zauważysz. :) Piszę serio. I to też jest zupełnie naturalne. Jako część społeczności, w której chcemy aktywnie uczestniczyć, formułujemy rady i krytykę tak, aby nikogo nie urazić, aby utrzymać dialog. Pamiętam jak kiedyś jedna blogerka (która, nota bene, wciąż się tu pojawia po latach - pozdrawiam, bo na pewno rozpozna się w sytuacji:), bardzo chciała powiedzieć mi, że popełniam błąd w jednej kwestii. I zdecydowała, że to jednak na tyle delikatna sprawa, że publiczna debata przyniesie więcej złego niż dobrzego - dostałam więc od niej maila, a konwersację (po której każda została przy swoim zdaniu), kontunuowałyśmy prywatnie. Jeśli jednak w negatywnym komentarzu nie wyczuwam chęci dialogu, nie czuję się w obowiązku tego dialogu inicjować, bo najwyraźniej jest on komentującemu niepotrzebny. Skoro ktoś jest bardzo sarkastyczny, nie może się potem dziwić, że odpowiedź jest w podobnym tonie.

  • fiona_apple

    Bosz, ale się rozpisałam! Lećmy więc z resztą. :)
    @ Gość - Pomarańcz to pewnie miód, bordo to malina, więc cud musi być granatowy. :)
    @ Mama Roberta - Bingo! Gratulujemy Szanownej Czytelniczce, która połączyła fakty w całość! :) Szafy wnękowe są przez wszystkim bardzo pojemne. My mieszkamy w nowym budownictwie i w sypialniach były naturalne wnęki na takie szafy, więc trudno było uciec od tego rozwiązania.
    @ kobietawkryzysie - Może coś w tym jest? Zanim zacznę interweniować i zamalowywać pasy na biało, poczekam aż Bo się tam przeprowadzi. Jeśli pozostanie Dzieckiem W Krawacie, teoria o pobudzającej sile koloru zostanie na poletku naszej rodziny obalona.
    @ Mama G. - Ej, no - paputki szpitalne miały być tajemnicą... :P
    @ liwne - Wiesz jak to z tymi mężami jest... Pod jednym względem możesz mi zazdrościć, pod innym byś z nim nie wytrzymała. :) Cieszę się, że się zdecydowałam w końcu otagować wpisy książkowe. I dzięki komu? ;)
    @ thernity - Jak pisałam, "żyrandol" można zrobić samemu. Albo zainwestować w Vesoia - masz blisko do ich siedziby. :)
    @ kolk - Niefajnie z tą śmierdzącą tapetą. To w sypialni czy w pokoju, do którego mają częstszy wstęp znajomi i inni postronni?
    @ karolinagurazda - Filippo już wrócił, ale przy okazji następnego wywczasu możemy się dogadać. ;)
    @ konishiko - My mamy konsekwencję kolorystyczną w każdym pomieszczeniu. Ot, takie nasze małe hobby. :D
    @ nyami.nyami - Tikkurila. Malowaliśmy nimi inny, bardziej skomplikowany wzór na ścianie 5 lat temu w naszym poprzednim mieszkaniu i kolory wciąż są ok. Polecam.
    @ eatouterka - Na szczęście popkultura jest takim szerokim pojęciem, że uniknąć jej nie sposób. Poza tym dajcie nam szansę - jak Młody pójdzie do przedszkola, zygzakowa popkultura będzie nas gonić i gryźć po kostkach. :)
    @ abigail83 Każdy widzi to, co chce zobaczyć. Śmieszyć Cię może wszystko, do każdej opinii masz prawo - dyskutować możemy. No ale jeśli sobie dorabiasz fakty do swojej wizji, zaczyna to śmieszyć mnie. Nie chce mi się rozwijać tematu konwencji stylizacji wnętrz na zdjęciach, bo dziwne byłoby objaśniać tak oczywistą oczywistość. Natomiast jedno mnie naprawdę ciekawi - książki dobierane wielkością nie są ok. No ale jak w takim razie ułożyć taką kolekcję, skoro rozmiary wahają się od 10x10 do 30x40? Jak rozumiem wywalenie wszystkiego w formie artystycznej kupy papieru na środku pokoju odpada. :)
    @ atsanik - Cóż, pozostaje Ci kupno dobrej polerki do mebli i dużego zapasu białej farby. Znam wnętrza, w których gros mebli zostało pomalowanych domowym sposobem.

  • gusienka1982

    No wielkie dzięki!!!! Załatwiłaś mi tym wpisem wsciekłego męża;))) Bo nie wiem czemu miał na niedzielę inną wizje niż przemeblowanie pokoju Chudej;))) Co z tego ze podłogi krzywe i trzeba było pół dnia kombinować żeby szafki wypoziomować. Inspiracja była więć wykon też musiał być natychmiastowy. Efekt oczywiście daleki od waszego cuda ale Chuda miałą minę jakbym conajmniej do nowego pokoju w pałacu ją przeprowadziła. Bezcenne! P.S. Dodam że Chuda też przebywała akurat na wywczasie;)

  • frywolka

    Cześć Fiona;
    przyznać muszę, że jestem Twoją wierną czytelniczką. Co prawda podglądam zazwyczaj Wasze wylęganie w ukryciu, dziś bardzo chciałabym pochwalić piękny pokój Filipa: jest taki jasny, taki mega przyjemny... Mam 23 lata a sama mogłabym, po wymianie paru dodatków w takim pokoiku mieszkać :-). Zazdroszczę Filipowi tak kreatywnej mamy (chociaż moja mamunia jest prze-wspaniała) i życzę dalszych sukcesów na polu wychowawczym i wnętrzarskim : D I małą mam prośbę: umieszczaj więcej fotek rodzinki, bo zawsze wspaniale się je ogląda i są doskonałym uzupełnieniem przezabawnego zazwyczaj tekstu : ) pozdrawiam : )

  • fiona_apple

    @ gusienka1982 - Oświadczam, że nie biorę odpowiedzialności za wszelakie wkurzenia współmałżonków. :) Pozdrowienia dla zadowolonej Chudej. PS. 1982 to świetny rocznik. Mój rocznik. :)))
    @ frywolka - Witam na blogu! To bardzo miłe, co piszesz. Z fotkami nie jest łatwo, bo stąp się po cienkiej linie rograniczającej dzielenie się codziennością a zbyt szerokim ujawnianiem prywatności. Na pewno chłopcy będą się pojawiać, bo są śliczni i w ogóle. :)

  • Gość: [kolk] *.amplus.net.pl

    Nie wiem czy na szczęście czy niestety ale w sypialni. Z jednej strony lepiej, raczej tłum gości tamtędy nie chadza, a z drugiej smrodek w sypialni potrafi zepsuć nastrój:P

  • fiona_apple

    @ kolk - Tak sobie teraz myślę, że moje pytanie było bez sensu. Smrodek to smrodek - nie ma miejsca, gdzie byłby nieszkodliwy. A w sypialni rzeczywiście musi być skutecznym środkiem antykoncepcyjnym. :)

  • Gość: [gliko] *.play-internet.pl

    hej wlasnie urzadzam pokoj synkowi ktory ma 2,5 roku i nie mialam pomysl co powinno byc co nie powinno w pokoju takiego malucha. nagle spadlas mi z nieba a dokladnie twoj post o pokoju filipa. sadzac z opisow kuba ma podobny teperament do filipa i mysle o zainspirowaniu sie twoim pokojem. pytanie mam tylko jak duzy jest filipowy pokoj?? na zdjeciach wydaje sie ogromny. my mamy do dyspozycji tylko 10m.kw. p.s. lampa jest czaderska , tez taka chcialam do salonu i rowniez nie moglam w polsce niz znalezc w przystepnej cenie wiec chce zrobic sama, ale szukalam oprawek na allegro kolorowych i nic. gdzie je moge znalezc??

  • fiona_apple

    @ gliko - Witam na blogu. Cieszę się, że nasze pomysły Ci się podobają. Inspiruj się ile wlezie. Jak coś konkretnego z pokoju Cię interesuje, napisz na maila, a ja wyjaśnię, gdzie to dostałam i za ile. Pokój Filipa ma całościowo 15 m2, szafa zajmuje jakieś 1,5 m2, więc zostaje 13,5 m2 na zagospodarowanie. Wygląd a' la hangar na zdjęciach pokój zawdzięcza obiektywowi szerokokątnemu. :) Co do lampy, nie pamiętamy, w jakim konkretnie sklepie internetowym kupiliśmy te kable, korzystaliśmy z niego tylko raz. Ale znalazłam w sieci to: www.pakamera.pl/kabel-0-t22188.htm Tyle mniej więcej płaciliśmy za każdy kabel. A może, jeśli macie trochę kaski, coś takiego? www.redonion.pl/pl/art/5624/Leitmotive-Lampa-Bundle-LM216- My mamy w salonie nad stołem inną lampę tej firmy, bardzo lubię ich wzornictwo.

  • Gość: [gliko] *.play-internet.pl

    hej, dzieki za odpowiedz. ja zagłebiona w gazetach i sklepach wnetrzarskich nie mialam czasu tu zajrzec hehe ,,, podjelam decyzje ze pokoj kuby zrobie powoli i nic na sile, wyszukuje cos i dodaje, nie bede sie spieszyc chociaz lubie miec gotowy efekt koncowy 'tu i teraz' ;] kuby pokoj jednak odbiera od filipowego , bo kuba chce miec wszedzie małpy, słonie i niedzwiedzie bo sam jest straaasznym lwem wiec ma drzewo na scianie z wiszacymi na nim malpami[ pochwale sie ze sama malowalam] ma zebre, zyrafe i wielka tablice w ksztalcie kredek dzieki ktorej mam inne sciany w domu czyste [ polecam!] a co do lampy to my wycwanilismy sie jeszcze bardziej, kupilam zwykly kabel i takie plecione 'obwoluty' czy 'koszulki' na te kaple ktore nalozone na nie daja taki sam efekt, znalazlam przez przypadek na targowisku elektronicznym, wyszly mi jakies grosze moze 2zl za metr jednego koloru i zmontowalismy do salonu wlasnie taka wiszaca lampe jak ta czarna do ktorej linka mi wyslalas z 7 kabli kolorowych[ kazdy inny] ale podwiesilismy je w ksztal meduzy ;D kurcze gdybym prowadzila bloga to mialabym jak wrzucic foty...chyba sie nad tym zastanowie :D pozdrawiam i sledzę cie dalej heheeh

  • fiona_apple

    @ gliko - Witam po przerwie. Ja bardzo chętnie zobaczę zdjęcia tego pokoju. Albo prywatnie - ślij na maila gazetowego (fiona_apple@gazeta.pl). Albo, jesli chcesz, że inni też zobaczyli - powieś na wylęgarniowym Facebooku: wylegarnia.blox.pl/2013/01/Prezent-noworoczny-w-erze-Web-20.html
    Pozdrawiam!

  • konishiko

    W koncu przeprowadzilismy mlodego i dekorujemy pokoj do konca! Swoja droga, patrze na poprzedni moj komentarz w tym temacie i widze ze minelo bagatela 7 miesiecy ;) Wlasnie skrecilam poleczki na przyprawu z Ikei do ekspozycji ksiazek i jednak uznalam, ze maja byc pomaranczowe a nie au naturel, no chyba ze biale. Powiedz czym malowalas swoje? Pomaranczowej bejcy tu jak na lekarstwo, a troche sie boje jechac akrylem, zeby nie wyszedl zbyt intensywny.

    A jak juz o Ikei mowa, wypuscila przedziwne ustrojstwo na sciane dla dzieci, wlasnie kombinuje gdzie powiesic. Oczywiscie dekorowanie planuej po nocach, zakradajac sie co jakis czas do sypialni syna zeby przylozyc polke na probe tu i tam...

Dodaj komentarz

© Wylęgarnia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci